Hyhy.. Grupa Pewnych Ludzi zajmujących się poza godzinami pracy.. narzekaniem

Tych nam nie brakuje..
A wytykanie palcami zaniechań miasta?
Tak.. znam z autopsji.. grupa kobiecinek które wnoszą prośby czy żądania o "poprawę" stanu rzeczy.
Nie chce nikogo wyśmiewać, ale.. osobiście przedłożono mi niegdyś papier w którym był postulat o to, aby "samochody jeździły wolniej" po ulicy..
A jeśli mają to być ludzie którzy wiedzą co robią to.. zapewniam, że musieliby mieć z tego jakieś wymierne korzyści.. A kto płaci za wytykanie palcami?
A wracając do tematu..
Nie znam innych miast.. tu mieszkam od zawsze.. ale.. wydaje mi się, ze narzekać można tu tylko na dwie rzeczy..
1. Pracodawcy. (oczywiście.. są i dobrzy.. ale na przykładzie mojej rodziny.. moja mama szuka pracy od jakiegoś czasu.. dzwoni po firmach i wypytuje (aby znów nie wpakować się w jakąś prace gdzie pracuje się 9-10 godzin dziennie 6 dni w tygodniu, na liście jest wykazane 8 godzin przez 5 dni, płacone jak za pół etatu na którym się robi a do ZUSu i tak odprowadzane od najniższej krajowej) i w rozmowie słyszy, że stawka i godziny w papierach nie będa pokrywać sie z rzeczywistością, ale jak się chce pracować...
2. Zycie kulturalne. (to umiera wraz z zapadnięciem zmierzchu.. Ogólnie Skierki raczej nie są miastem żywym nocną porą.. parę klubów i zero jakichkolwiek oznak życia przez 5 nocy w tygodniu. Poza życiem nocnym.. Kino Polonez i.... spacery po parku.. które swoją droga grożą dostaniem mandatu za.. cokolwiek co przyjdzie do łba panom w granatowo białym samochodziku.. co już paru znajomym się przydarzyło... )
Poza tymi rzeczami.. miasto jak wiele, wiele innych..
A może nawet.. włączając te dwie rzeczy..