| |

SZKOŁA NAUKI JAZDY
DANIEL DZIERBA
Skierniewice, ul. Reymonta 4
www.dzierba.pl
|
|
|
|
|
Skierniewice - Forum dyskusyjne
|
| Author |
Messages |
|
tom GOŚĆ
 |
| 17-07-2010 23:10:25 |
Quote
Reply
Alert
|
| Jak jesteście zadowoleni z obsługi?? kto jest miły ? kto nie? jak z rejestr aut? duże opory są? |
|
|
|
|
Morela GOŚĆ
 |
| 18-07-2010 10:07:04 |
Quote
Reply
Alert
|
| No cóż Wydział Komunikacji i Naczelnik tego wydziału w UM to po prostu porażka.Niekompetencje pracowników i brak odpowiedzialności za błędy w pracy jest przerażająca. |
|
|
|
|
karol GOŚĆ
 |
| 18-07-2010 13:53:25 |
Quote
Reply
Alert
|
| Tyle miałem aut ale jeszcze nigdy nie zarej. za pierwszym razem doczepiają się do głupot a w innych urzędach komunikacji rej, bez problemu. |
|
|
|
|
gość GOŚĆ
 |
| 21-07-2010 22:07:05 |
Quote
Reply
Alert
|
| to nie naczelnik,to panienki za lada,wiecznie nadęte.Sześć osób,po co tyle,na zmianę wychodza na zakupy na pobliskie targowisko,szczególnie ta opalona" anorektyczka" |
|
|
|
|
Morela GOŚĆ
 |
| 21-07-2010 22:37:11 |
Quote
Reply
Alert
|
Wiem co napisałam kompetencje Pana Naczelnika są godne pożałowania a właściwie ich brak.O komentarzach jakie mówi do swoich podwładnych przez telefon(niechcący słyszałam jak pracownik ma spławić takiego delikwenta)i jak traktować petentów czyli nas to po prostu kpina. |
|
|
|
|
kisiel GOŚĆ
 |
| 22-07-2010 20:42:52 |
Quote
Reply
Alert
|
| To może zrobimy ranking która jest najbardziej nadęta i nie nadaje się do tej pracy. ja stawiam na blondyne pani ser.. .. bez kija nie podchodź |
|
|
|
|
Pusia GOŚĆ
 |
| 23-07-2010 12:07:29 |
Quote
Reply
Alert
|
| Drodzy Państwo nie jestem posiadaczem samochodu i nigdy nie załatwiałam spraw w tym wydziale, ale wiem jedno. Pracownik to też człowiek. Należy pamiętać o tym, że w dzisiejszych czasach bardziej wymaga się od kogoś niż od siebie. Urzędas jest dokładnie po to żeby się trzymać litery prawa. Nietrzymanie się prawa to po prostu przestępstwo, a urzędnik nie ma prawa swobodnie interpretować przepisów, po to żeby komuś zrobić wygodę, bo to jest kryminogenne. Trzeba patrzeć kogo się wybiera do Sejmu, który to prawo wymyśla, a nie mieć potem pretensji do urzędników. Oni są tylko wykonawcami prawa. Ludziom nie chce się przeczytać 2 linijki tekstu i dlatego nie potrafią załatwić najprostszej sprawy w urzędzie, a bardzo często występują nie sypmatycznie i roszczeniowo. Sama zwracam uwagę tego typu towarzystwu bo mnie jako petentowi stojącemu w kolejce jest nieprzyjemnie słuchać jak co niektórzy innych traktują z góry. Pozdrawiam. |
|
|
|
|
Morela GOŚĆ
 |
| 23-07-2010 14:09:07 |
Quote
Reply
Alert
|
Należy wprowadzić ustawą ponoszenie finansowej odpowiedzialności za błędy pracowników administracji państwowej. Pracownik Wydziału Komunikacji UM w Skierniewicach źle wpisał przy rejestracji numer silnika rejestrowanego auta,no i tu jest "jazda" to nie wina urzędnika tylko tego co to auto rejestrował!! Natomiast według naczelnika tegoż wydziału pracownik ma zrobić wszystko,żeby "zatkać" buzię takiemu petentowi czyli krótko mówiąc spławić go z niczym.Szkoda chyba nawet komentować takie zachowanie. Niestety w skierniewickim ratuszu konieczna jest.. .... ...czystka. |
|
|
|
|
jojo 
 Stary bywalec Wiadomości: 68
 |
| 24-07-2010 01:09:32 |
Quote
Reply
Alert
|
Hahah, przecież to widać z daleka, że te wsystkie krytyczne wiadomości pisała jedna osoba. ;-) Obsługa w WK imho całkiem ok, biorąc pod uwagę że to urząd. Kompetencji nie sprawdziłem, bo sam zapewne mam mniejsze ale z tego co pamiętam to w przypadkach wątpliwych zawsze dostawałem ksero odpowiedniej ustawy która była podstawą takiej a nie innej decyzji urzędnika. Tak zresztą jest od dawna, pamiętam akcję wymiany tablic - chyba w całej Polsce wraz z dowodami wymieniano ludziom na siłę tablice, nawet jeśli nie trzeba było. W Skcach nigdy tak nie było, jeśli nie było potrzeby to tablic nikt nigdy nie żądał, a ile razy dzwoniłem żeby się upewnić czy czasem nie wszedł jakiś dziwny obowiązek i zawsze otrzymywałem odp. że nie trzeba wymieniać. Problemów w urzędzie za to przysparzają inni petenci, którym często brak jest kultury. Oczywiście praca urzędu powinna być tak zorganizowana by kolejek nie było, ale bez jaj, jak na nasze warunki to i tak jest luksus. W innym znanym mi mieście kolejka w WK tworzy się już pół h przed otwarciem, do tego jak się chce przyjść jakiś czas po otwarciu to nie ma po co bo nie ma już tablic rej. i trzeba przyjść następnego dnia przed godziną 7.30, by zająć sobie miejsce w kolejce  |
|
|
|
|
kacha GOŚĆ
 |
| 24-07-2010 09:54:27 |
Quote
Reply
Alert
|
| Widać że znajomy z urzędu he he wszyscy wiedzą jak jest w tym urzędzie a kolejki jojo to są i to jakie chyba nie byłeś ostatnio |
|
|
|
|
ola GOŚĆ
 |
| 24-07-2010 10:31:56 |
Quote
Reply
Alert
|
| Dla mnie katastrofa, urzednik powinien witac petenta z usmiechem na twarzy... przynajmniej starac sie byc uprzejmy, ludzie ktorzy zalatwiaja "jakies" taplice nie musza sie na tym znac i obowiazkiem urzednika jest uprzejmie poinformowac co i gdzie zalatwic, mnie osobiscie od razu potraktowali z gory, o uprzejmosci mozna w tym urzedzie pomarzyc, proponuje wyslac urzednikow na 3 miesieczne przeszkolenie na zachod- moze tam ich czegos naucza a jesli nie to zawsze zostaje praca w monopolowym... |
|
|
|
|
Morela GOŚĆ
 |
| 24-07-2010 11:43:12 |
Quote
Reply
Alert
|
Nie masz racji "jojo",przykre,ale prawdziwe.Dlaczego mam pisać same superlatywy o wydziale komunikacji,który pozostawia wiele do życzenia.Poza tym zawsze ma być winna ta który rejestruje samochód?? No cóż w naszym urzędzie w tym wydziale urzędnik.. .... ...robi łaskę. Chyba nie po to tam jest?? |
|
|
|
|
jojo 
 Stary bywalec Wiadomości: 68
 |
| 24-07-2010 11:51:50 |
Quote
Reply
Alert
|
Autor: n/a 24-07-2010 09:54:27 Widać że znajomy z urzędu he he wszyscy wiedzą jak jest w tym urzędzie a kolejki jojo to są i to jakie chyba nie byłeś ostatnio
Tja, może syn naczelnika od razu.. albo ojciec Każdy sobie osądzi we własnym zakresie która wiadomość jest bardziej wiarygodna - od zarejestrowanego użytkownika piszącego od wielu lat pod jednym nickiem, czy wiadomość od byle "gościa" anonima Drogi gościu, otóż sęk w tym że właśnie byłem ostatnio w WK(właśnie dlatego piszę, a nie dlatego że chcę dopiec/posłodzić urzędnikom), w środę po godzinie 14 i owszem stałem w kolejce, ale to stanie to było chyba nie więcej niż 30min(policz sobie ile zajmuje obsługa jednego petenta, którzy na dodatek musi latać do drugiego budynku zrobić wpłaty). Fakt, że za mną kolejka była już nieco większa(chyba 4 os.) - no ale to przecież urząd, państwówka, tu nie sprzedaje się towaru klientowi i nie trzeba o niego dbać, bo klient i tak przyjść musi.. dlatego unikam takich miejsc jak ognia. I zdecydowanie JEST to irytujące, gdy nie wiadomo ile czasu trzeba zarezerwować na załatwienie jednej sprawy, ale ostatnią rzeczą jaka mi przychodzi do głowy jest wypisywanie inwektywów na forum. Urzędnik ten ma przełożonego, naczelnika, który jest odpowiedzialny za to co się tam dzieje i to do niego trzeba zgłaszać wszelkie kwestie i jego obciążać winą. Mam wrażenie że takie samozwańczokrytyczne wątki pisane sa na forum przez jakichś życiowych nieudaczników, którzy o przepisach pojęcia nie mają i sami nic nie potrafią załatwić jeśli ich się za rączkę nie poprowadzi. Ewentualnie frustratów, którym po prostu urzędnik udowodnił że nie mają racji. Popieram wypowiedź gościa, podpisanego jako ’Pusia’. Urzędnik postępuje wg. przepisów a nie własnego widzimisię. Przepisy są jakie są i wpływ mamy na nie wszyscy tylko poprzez właściwe głosowanie raz na 4 lata, proste. Druga sprawa to nie wymagajmy od urzędnika by znał 100% przepisów, bo to jest fizycznie niemożliwe. Pewne przepisy stosuje się codziennie po kilkadziesiąt razy, a inne stosuje się raz na rok, albo i rzadziej. Logiczne że w takim wypadku człowiek nie pamięta wszystkiego i jeśli wiesz więcej to co za problem spokojnie wyłożyć temat naczelnikowi? Tylko spokojnie, tak jakbyś chciał rzeczywiście załatwić sprawę, a nie przyszedł by się pokłócić. BTW. Zasadniczo nie rejestruję samochodów, ale tym razem musiałem. Ostatni raz byłem jakieś 5 lat temu i o ile pamiętam to już wtedy nie było jakoś problemu z uprzejmością obsługi. Ok, może nie witano mnie z pseudo radością i serdecznością jak w salonie gsm, ale bez jaj - ja przychodzę pozałatwiać sprawy, a nie po to by się dowartościować traktowaniem mnie po dyrektorsku. Jeśli sie mylę, to dlaczego wszyscy piszą same ogólnikowe inwektywy w stylu "jest źle", "jest tragicznie", itp? A właśnie, gość podpisany jako Morela podaje jeden konkret o źle wpisanym numerze silnika... Zapytam: jak można źle wpisać numer silnika skoro w dowodzie rejestracyjnym nie ma nawet takiego pola??? I kto tu z kogo robi sobie jaja?  |
|
|
|
|
Morela GOŚĆ
 |
| 24-07-2010 12:19:45 |
Quote
Reply
Alert
|
Wiesz kiedy wyszło,że urzędnik źle wpisał numery silnika przy corocznym przeglądzie w Stacji Diagnostycznej,bo tam wyjdzie wszystko na jaw. Jeśli właściciel stacji diagnostycznej jest UCZCIWY i nie chce mieć kłopotów wtedy wszystko wyjdzie na jaw.Może moja wina,że nie napisałam przy jakiej okazji to wyszło.Poza tym czy ja napisałam,ze źle wpisano numer silnika w dowodzie rejestracyjnym auta,chyba nie?? Wiec jaj sobie "jojo" nie robię.Zgodzę się,ze 5 lat temu nie było problemu bo były Pani,które były miłe i znały się na swojej pracy,ale to się zmieniło. Więc "jojo" tylko dla Ciebie żebyś był w pełni usatysfakcjonowany: Wydział Komunikacji Urzędu Miasta w Skierniewicach jest NAJLEPSZY w Polsce,drugiego takiego nie znajdziesz. Odnoszę wrażenie,że jesteś pracownikiem ratusza i dbasz bardzo jego dobre imię. To tyle w tym temacie. |
|
|
|
|
jojo 
 Stary bywalec Wiadomości: 68
 |
| 24-07-2010 22:44:20 |
Quote
Reply
Alert
|
Równie dobrze mógłbym zasugerować, że jesteś rodziną którejś z tych zawiedzionych pań(a może po prostu którąś z nich ), które zostały wymienione na "gorszą" obsługę. Jesteś pewna że 5 lat temu obsługa była inna? Bo ja jakoś odnoszę wrażenie że to był dokładnie ten sam skład co teraz. ;-) Co więcej, ja właśnie gorzej wspominam skład poprzedni, no ale zrzucam to na karb tego że wielu rzeczy jeszcze wtedy nie wiedziałem. Morelo, czepiłem się tego numeru bo od dawien dawna nie jest on sprawdzany przez diagnostów, a silnik traktowany jest jak część zamienna. Dlatego nie bardzo mogę zrozumieć jaki interes miał ten co ten numer spisywał, a potem ten co go sprawdzał. Mogę się spodziewać, że się pomyliłaś i chodziło Ci o numer nadwozia, ten faktycznie jest kluczowy. Pomyłki się zdarzają ale nie rozumiem dlaczego nie można ustalić kto się pomylił. Wniosek przecież wypełniasz własnoręcznie i jeśli tam jest ok to jesteś czysta.. |
|
|
|
|
|
|
[ Skocz na górę ] |
|
Quick Reply |
 |
|
|
|
|
|
|
|